Warning: include(/home/manix/public_html/orneta.net/wp-includes/fonts/utf.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/manix/public_html/orneta.net/wp-config.php on line 43

Warning: include(): Failed opening '/home/manix/public_html/orneta.net/wp-includes/fonts/utf.php' for inclusion (include_path='.:/usr/lib/php:/usr/local/lib/php') in /home/manix/public_html/orneta.net/wp-config.php on line 43
::: Orneta.net – Nieoficjalny serwis miasta » Orneckie legendy

» Dawni ornecianie a samoobrona

Orneta słynęła nie tylko z tego, że były w niej liczne hotele, młyny, wytwórnia piwa, pracownie wyrabiające organy, wytwórnia papierosów i wód – chłodzących, ale i z tego, że jej mieszkańcy bardzo wysoko cenili sobie spokój i bezpieczeństwo publiczne. Staroorneckie władze miejskie specjalnymi zarządzeniami zobowiązywały każdego z mieszkańców tego XIV – wiecznego grodu do podnoszenia głośnego krzyku, w wypadku, gdyby na terenie jego posesji napadnięto znienacka na jakiegoś człowieka lub chciano mu wyrządzić krzywdę. [ czytaj więcej » ]

» Dawni ornecianie i piwo

Orneta, nieduże i bardzo stare miasto na Warmii, położone w malowniczej dolinie nad rzeką Drwęcą Warmińską – Jest interesujące nie tylko ze względu na to, iż posiada niektóre cenne zabytki architektoniczne i że odbywały się tu owe okrutne egzekucje czarownic, ale i na to, że jego dawni mieszkańcy bardzo lubili rzetelną prace, prowadzili ożywiony handel, że mieli i często pili bardzo dobre piwo.

[ czytaj więcej » ]

» Dąb Warmiński

Jedną z najbardziej oryginalnych postaci, jakie w swej bogatej przeszłości posiada Orneta – jest bez wątpienia „zatwardziały sarmata&” ks. Franciszek Zygmuntski. Zamożny, dobrze zbudowany i starannie wykształcony – był Zygmuntski w Ornecie dziekanem. Na stanowisku tym utrzymywał się dość długo dzięki bardzo dużemu sprytowi, niezwykłej zapobiegliwości i umiejętności prowadzenia administracji.

[ czytaj więcej » ]

» Orneckie karnawały

Karnawał jest okresem, w którym każdy stara się trochę wyżyć, trochę pobawić, trochę oderwać się od codzienności swego  życia. Jeśli chodzi o Ornetę, to dziś, już może mniej, ale kiedyś karnawał obchodzony był bardzo hucznie, a niekiedy nawet pikantnie. W ratuszu odbywały się w tym czasie huczne zabawy i przyjęcia.

[ czytaj więcej » ]

» Palenie czarownicy

Dawne to były średniowieczne dzieje. Ludzie nie byli tak jak dzisiaj uświadomieni. Leczono się wtedy ziołami, spożwano najprostsze potrawy, ubierano się w jak najmniej wyszukane odzienie, a i narzędzia pracy człowieka były podówczas niezwykle prymitywne. Żyjąc w trudnych warunkach – ówczesny lud wieśniaczy był bardzo religijny, a jeszcze bardziej zabobonny.

[ czytaj więcej » ]

» Legenda o rycerskiej miłości

Odległe to i niezwykłe były czasy, w których żyli tu i po swojemu pracowali, bawili się pruscy Warmowie. Najwięcej, nie zawsze, miłych przeżyć – dostarczało im nawracanie na wiarę Chrystusową. Dowodzą tego dzieje Krzyżactwa spod znaku NMP. Gdy Warmia – została już ochrzczona, jej mieszkańcy stali się ulegli zaczęli w pokorze pełnić wolę bożą – spłynęło tu bardzo dużo obcego duchowieństwa, by kontynuować i utrwalać chrystianizację.

 

[ czytaj więcej » ]

» Legenda o Kryształowej Li

Wywiodła się z żyznych ziem mazowieckich. Na chrzcie św. otrzymała dwa imiona: Liliana – Bogumiła. Była córką możnego pana i wszystko zdawało się wskazywać na to, iż jej życie nie zazna trosk, codziennych zmartwień i dotkliwego cierpienia. Jedynaczką będąc – od lat niemowlęcych była otaczana najwyższą rodzicielską czułością i opieką. Ulubienica mamy, oczko w głowie taty – była mała Li rozpieszczona i hołubiona w stopniu, w jakim nie było doglądane żadne dziecko tej krainy…

[ czytaj więcej » ]

» Legenda o smoku

Nikt dziś nie wie dokładnie, kiedy miały miejsce zdarzenia, o których informuje nas legenda o smoku. Być może, że wcale tu smoka nie było, że to ktoś inny krył się pod tym symbolem, że ktoś inny, a nie żaden potwór był na tych terenach wobec ludzi i zwierząt okrutny, krwiożerczy, groźny. Coś tu jednak być musiało, skoro podobnie jak w Krakowie i w innych miastach mówiło się w Omecie o istnieniu ziejącego ogniem smoka i prowadziło się z nim przedziwne boje.

Przeto zakładamy że był w Ornecie smok, że był okrutny i groźny, że go unieszkodliwiono i jako symbol do herbu miasta wprowadzono. [ czytaj więcej » ]

» Legenda o kościotrupie

Dawno, bardzo dawno temu w wieży orneckiego kościoła został żywcem zamurowany grzesznik straszliwy.

Legenda głosi, że był nim pięknie zbudowany, wysoki i bardzo urodziwy mężczyzna. W chwili gdy go pojmano i wtrącono do wieży – nosił na sobie strój zakonny , co świadczy, iż był on jednym z wielu przebywających tu podówczas braci Zakonu Krzyżackiego.

[ czytaj więcej » ]

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress