Naciski urzędników i niebezpieczne manewry w powietrzu. Kulisy incydentu w strefie mediów na Dniach Ornety 2026
Święto miasta powinno być przestrzenią otwartą dla wszystkich mieszkańców i niezależnych mediów. Niestety, podczas tegorocznych Dni Ornety, w sobotę 20 czerwca 2026 roku około godziny 17:30, doszło do sytuacji, która rzuca cień na profesjonalizm pracowników Urzędu Miasta oraz bezpieczeństwo operacji lotniczych UAV. Jako redakcja portalu Orneta.net TV – miasto smoka; Niezależny Portal i Telewizja, działająca dla Was niezależnie od 26 lat – nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego.
Podczas koncertu olsztyńskiego zespołu Wandroj realizowaliśmy dla Państwa nagrania z powietrza. Posiadając oficjalną akredytację i wejściówkę do strefy mediów, nasz dron wykonywał zawis w bezpiecznym, wolnym od ludzi miejscu – nad głośnikami, około 2 metrów od artystów i na wysokości 1,60 m. Maszyna nie zmieniała pozycji, obracając się jedynie wokół własnej osi w celu rejestracji publiczności. To, co wydarzyło się później, to podręcznikowy pokaz urzędniczej „pozycji siły” i skrajnego braku odpowiedzialności innego operatora.
Urzędniczy szantaż zamiast dialogu
W trakcie lotu do naszego redaktora podszedł inny operator drona, rzucając lakoniczne stwierdzenie, że „nie możemy jednocześnie latać i nagrywać”. Zamiast jednak podjąć profesjonalny dialog i ustalić separację stref lotu, pilot ten postanowił wykorzystać swoje bezpośrednie przełożenie na organizatora.
Po chwili na miejscu pojawiła się Pani Małgorzata Kirol – pracownica działu promocji Urzędu Miasta w Ornecie. Zamiast próby załagodzenia sytuacji, z pozycji siły postawiła bezprawne ultimatum:
„Mam przestać latać i nagrywać swoim dronem i dać nagrywać wynajętemu (opłaconemu) przez Urząd Miasta operatorowi drona, bo jak nie, to zostanę wyproszony z przestrzeni wydzielonej mediom i zostanie mi zabronione nagrywanie moim dronem”.
Jako wolne media stanowczo odpowiedzieliśmy, że mamy takie samo prawo do rejestracji wydarzenia jak każdy inny akredytowany dziennikarz, a nasz dron w niczym nie zakłóca pracy innych. Płaci się zewnętrznym firmom za materiały, ale płace z budżetu miasta nie dają nikomu prawa do monopolizowania przestrzeni publicznej i wyrzucania lokalnych, niezależnych redakcji.
Niebezpieczna brawura nad sceną – zjawisko „Prop Wash”
Prawdziwe zagrożenie nadeszło jednak w trakcie drugiego utworu. Wynajęty przez miasto operator, ignorując fakt, że nasz dron zajmował już określoną pozycję w powietrzu, nadleciał swoją maszyną bezpośrednio nad nasz sprzęt – zaledwie około 1 metra wyżej – i zaczął latać od lewej do prawej strony sceny.
W lotnictwie bezzałogowym to skrajny akt nieodpowiedzialności. Każdy doświadczony pilot wie, czym jest Prop Wash (strugi zaśmigłowe):
- Dron znajdujący się wyżej generuje potężny strumień powietrza skierowany w dół,
- Wprowadzenie takich turbulencji bezpośrednio nad inną, nieruchomą maszynę mogło doprowadzić do awarii czujników, utraty stabilności naszego drona i jego niekontrolowanego upadku na sprzęt nagłośnieniowy lub w stronę sceny.
Zgodnie z przepisami UAV, to pilot maszyny będącej w ruchu ma bezwzględny obowiązek omijania i ustąpienia pierwszeństwa maszynie stojącej w zawisie. W tym przypadku zasady bezpieczeństwa zostały całkowicie zignorowane, by „wygryźć” niezależną redakcję z kadru.
SMS-owa hipokryzja po fakcie
Po zakończeniu nagrania, dbając o bezpieczeństwo, wylądowaliśmy, spakowaliśmy sprzęt i opuściliśmy teren. Niedługo potem na telefon naszego redaktora dotarła wiadomość SMS od drugiego operatora:
„… brak porozumienia stwarza ogromne ryzyko kolizji i utraty sprzętu. Więc jak latasz, to podchodzisz i pytasz, ustalamy jak latamy i nie ma problemu i nerwówki żadnej …”
Trudno o większą hipokryzję. Operator, który sam podszedł na początku i zamiast podjąć współpracę, wolał nasłać na nas urzędniczkę, a potem celowo wywołał zagrożenie aerodynamiczne nad naszym dronem, teraz próbuje kreować się na arbitra elegancji i bezpieczeństwa.
Komentarz Redakcji Orneta.net TV – miasto smoka
Od 26 lat patrzymy lokalnej władzy na ręce i relacjonujemy dla Was życie Ornety. Nie damy się zastraszyć urzędniczym krzykom ani zepchnąć z placu boju przez zewnętrznych wykonawców, którym wydaje się, że na czas trwania imprezy stają się właścicielami nieba nad miastem.
Oczekujemy od Urzędu Miasta w Ornecie profesjonalizmu, równego traktowania mediów oraz pilnowania, by osoby wynajmowane do obsługi imprez masowych posiadały nie tylko drogi sprzęt, ale także elementarną kulturę pracy i znajomość zasad bezpieczeństwa w powietrzu.
Posiadamy pełne nagranie tego incydentu jako dowód na to, kto w tej strefie naprawdę ryzykował wypadkiem.

