Sukces redakcji Orneta.net TV – miasto smoka! Burmistrz ujawnia fakty: 126 zł za książeczkę z plagiatem i pokrętna errata

Teksty redakcyjneNewsy

Pod naciskiem wniosków prasowych naszej redakcji, Urząd Miejski w Ornecie został zmuszony do ujawnienia skrywanych faktów. Oficjalne pismo podpisane przez Burmistrz Ornety Katarzynę Lasocką odsłania zatrważające kulisy projektu „Legendy Warmii i Mazur”. Koszty porażają, nadzór personalny uderza w najważniejszy gabinet w mieście, a zaproponowana treść erraty to próba ratowania wizerunku urzędniczki kosztem pamięci o zmarłym Franciszku Chruścielu.

 

Z dokumentu o sygnaturze PTS.053.4.2026 wyłania się obraz projektu realizowanego za publiczne pieniądze bez jakiejkolwiek wyobraźni prawnej.

 

Kto zawiódł? Nadzór sprawowała sama Burmistrz Ornety!

Na nasze pytanie o to, kto sprawował bezpośredni nadzór nad pracą Pauliny Włodarczyk i dopuścił do wymazania nazwiska zmarłego regionalisty, urząd odpowiedział krótko: Burmistrz Ornety. Mamy więc oficjalne potwierdzenie, że za wizerunkową wpadkę odpowiada bezpośrednio kierownictwo magistratu.

 

126 złotych za książeczkę – z budżetu gminy

Całkowity koszt projektu wyniósł 6.300,00 zł brutto. Najbardziej szokuje jednak fakt, że za tę kwotę wydrukowano … zaledwie 50 egzemplarzy. Oznacza to, że koszt wydruku jednej sztuki to aż 126 złotych! Za tak ogromną kwotę mieszkańcy otrzymali produkt naruszający cudze prawa autorskie.

 

Pokrętna errata, czyli jak utrzymać urzędniczkę jako autora

Najbardziej bulwersuje jednak treść zaproponowanej przez urząd erraty. Zamiast uczciwego wpisania Franciszka Chruściela jako jedynego autora, urzędnicy użyli formuły:

„Paulina Włodarczyk: współczesne opracowanie redakcyjne, na podstawie legendy Franciszka Chruściela”.

To jawne zaklinanie rzeczywistości. Nasza analiza lingwistyczna wykazała 95% identyczności w kompozycji i narracji. Paulina Włodarczyk nie stworzyła żadnego „współczesnego opracowania” – ona przepisała strukturę utworu wprost od zmarłego badacza. Stawianie jej nazwiska na pierwszym miejscu to wciąż głębokie nadużycie.

 

Książek już nie ma, problemu też?

Magistrat przyznaje również, że wszystkie egzemplarze zostały już rozdane i obecnie urząd nie posiada książek, w które mógłby fizycznie wkleić poprawkę. Co gorsza, o wadzie prawnej poinformowano jedynie wydawcę i lokalną bibliotekę. Instytucje partnerskie oraz inne urzędy, do których trafił ten tekst, nie otrzymały od miasta żadnego oficjalnego sprostowania.

 

 

Ilustracja: grafika wygenerowana przy użyciu narzędzi AI na potrzeby portalu Orneta.net TV – miasto smoka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress